20lecienadaniaimieniaSą ludzie, których obecność nie kończy się wraz z ich odejściem. Pozostają w pamięci, w opowieściach, w wartościach przekazywanych kolejnym pokoleniom. Żyją w marzeniach, którym pomogli rozwinąć skrzydła, i w sercach tych, którym pokazali, że niemożliwe może stać się możliwe. Do takich ludzi należał Eugeniusz Kujan - człowiek, którego pasja, dobroć i oddanie drugiemu człowiekowi na zawsze wpisały się w historię naszej szkoły.
26 października 2026 roku w Zespole Szkół w Wierzawicach odbyła się uroczystość o szczególnym znaczeniu dla całej społeczności szkolnej. Tegoroczne obchody Dnia Patrona, połączone ze Świętem Edukacji Narodowej, miały wyjątkowy charakter. Dokładnie dwadzieścia lat temu naszej szkole nadano imię Eugeniusza Kujana - człowieka, który udowadniał, że prawdziwa wielkość nie polega na tym, jak wiele osiągamy dla siebie, lecz na tym, jak wiele potrafimy ofiarować innym.

Był to dzień, w którym przeszłość spotkała się z teraźniejszością, wspomnienia nabrały szczególnej mocy, a wdzięczność znalazła wyraz nie tylko w słowach, lecz także we wzruszeniu i zadumie. Dwadzieścia lat to przecież nie tylko upływający czas. To kolejne pokolenia uczniów, tysiące szkolnych wspomnień, niezliczone doświadczenia i wartości, które niezmiennie pozostają fundamentem naszej wspólnoty.
Swoją obecnością uroczystość zaszczycili zaproszeni goście: Wójt Gminy Leżajsk pan Krzysztof Sobejko, Wiceprzewodnicząca Rady Gminy pani Marzena Kuras, Radna Rady Gminy pani Greta Popowicz oraz Sołtys Wierzawic pan Mieczysław Gorzelnik. Szczególnie serdecznie powitano panią Marię Kujan wraz z panią Katarzyną Kujan-Krasny, których obecność nadała obchodom niezwykle osobisty wymiar. Wśród zgromadzonych znaleźli się również Przewodnicząca Rady Rodziców pani Joanna Skotnicka - Malec, emerytowani nauczyciele, dyrekcja, grono pedagogiczne, pracownicy szkoły oraz uczniowie.
Uroczysta akademia stała się piękną lekcją pamięci, szacunku i wdzięczności. Przygotowany program artystyczny pozwolił zatrzymać się na chwilę w codziennym pośpiechu i zastanowić nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Słowa wypowiadane przez młodych wykonawców nabierały szczególnego znaczenia, przypominając, że szkoła jest nie tylko miejscem zdobywania wiedzy, lecz przede wszystkim przestrzenią, w której kształtują się charaktery, rodzą przyjaźnie i dojrzewają marzenia.
Jednym z najbardziej poruszających momentów uroczystości była prezentacja multimedialna poświęcona działalności Eugeniusza Kujana. Przywołane wspomnienia pozwoliły raz jeszcze spojrzeć na niezwykłą postać naszego patrona - człowieka, który potrafił dostrzegać w młodych ludziach potencjał, zanim oni sami nauczyli się w niego wierzyć.
W takich chwilach szczególnie mocno uświadamiamy sobie, że po człowieku pozostaje coś znacznie trwalszego niż materialne pamiątki. Pozostaje dobro, którym dzielił się z innymi.
Pozostają słowa zachęty wypowiedziane w odpowiednim momencie, cierpliwość, poświęcony czas i wiara w drugiego człowieka. Pozostają również marzenia, które dzięki czyjemuś wsparciu odważyły się wznieść ponad codzienność.
Wyjątkowym dopełnieniem obchodów była wystawa dyplomów, medali oraz modeli samolotów, nawiązująca do modelarskiej pasji Eugeniusza Kujana i osiągnięć rozwijających swoje zainteresowania młodych ludzi. Każdy z prezentowanych eksponatów stanowił świadectwo wytrwałości, systematycznej pracy i zaangażowania. Za każdym sukcesem kryły się przecież godziny ćwiczeń, pokonywanie trudności, cierpliwe doskonalenie umiejętności, a przede wszystkim odwaga, by podążać za własnymi marzeniami.
Właśnie dlatego tak głęboko wybrzmiewały słowa, które stały się motywem przewodnim uroczystości: „Człowiek, który dał skrzydła marzeniom”.
Trudno o piękniejsze określenie kogoś, kto swoje życie poświęcił rozwijaniu talentów i wspieraniu młodych ludzi. Skrzydła są przecież symbolem wolności, odwagi i nadziei. Nie oznaczają obietnicy łatwej drogi, lecz dają siłę, by mimo przeszkód próbować wznieść się wyżej. Eugeniusz Kujan rozumiał, że czasem wystarczy jeden człowiek, który uwierzy w nasze możliwości, abyśmy sami odważyli się sięgnąć po to, co wcześniej wydawało się nieosiągalne.
Obchody Dnia Patrona stały się również okazją do wyrażenia wdzięczności nauczycielom i pracownikom szkoły - zarówno tym, którzy dziś tworzą jej codzienność, jak i tym, którzy przez minione lata z oddaniem budowali jej historię. Dzień Edukacji Narodowej przypomina bowiem, że istotą wychowania jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale również umiejętność dostrzegania w każdym uczniu niepowtarzalnego człowieka. To właśnie nauczyciele każdego dnia pomagają młodym ludziom odkrywać własne możliwości, uczą wytrwałości, wskazują drogę i dodają odwagi wtedy, gdy najbardziej jej potrzeba.
Tego dnia szczególnie wyraźnie można było odczuć, że historia naszej szkoły nie jest jedynie zapisem dat i wydarzeń. Tworzą ją ludzie - ich praca, wspomnienia, wzajemna życzliwość i wspólne doświadczenia. Łączy ona tych, którzy przed laty przekraczali szkolne progi, z tymi, którzy dopiero rozpoczynają swoją drogę. Choć zmieniają się pokolenia, nauczyciele i uczniowie, niezmienne pozostają wartości, na których zbudowano to miejsce.
Dwadzieścia lat temu nasza szkoła otrzymała imię Eugeniusza Kujana. Wraz z nim przyjęła coś znacznie cenniejszego - zobowiązanie do pielęgnowania jego ideałów. Dziś, po dwóch dekadach, możemy z dumą powiedzieć, że pamięć o naszym patronie wciąż jest żywa. Nie zamyka się w szkolnych kronikach ani na pamiątkowych fotografiach. Jest obecna w codziennych działaniach, w rozwijanych pasjach, w sukcesach uczniów i w każdym geście życzliwości.
Uroczystość dobiegła końca, wybrzmiały ostatnie słowa, a szkolna sala powoli opustoszała.
Pozostało jednak coś, czego nie sposób zamknąć w fotografii ani opisać w kilku zdaniach - wzruszenie, wdzięczność i poczucie, że uczestniczyliśmy w wydarzeniu, które na długo zapisze się w naszej pamięci. Bo są ludzie, którzy uczą nas patrzeć dalej, mierzyć wyżej i odważniej marzyć.
Ich dzieło trwa, choć mijają lata. Nie potrzebują wielkich pomników, ponieważ najpiękniejszy ślad pozostawiają w drugim człowieku. Eugeniusz Kujan był jednym z nich. A jeśli po dwudziestu latach kolejne pokolenia wciąż wypowiadają jego imię z szacunkiem i wdzięcznością, to znaczy, że pozostawił po sobie coś naprawdę niezwykłego. Bo najpiękniejszym dziedzictwem człowieka nie jest to, co zatrzymał dla siebie, lecz to, co potrafił rozbudzić w innych. A skrzydła, które raz podarował marzeniom, pozwalają im unosić się nawet wtedy, gdy jego samego nie ma już wśród nas.